Aktualności (221)

Z okazji Święta Lotnictwa w dniu 1 września 2012 r. Aeroklub Ziemi Zamojskiej zaprasza wszystkich członków klubu  i sympatyków lotnictwa wraz z rodzinami na zawody w celności lądowania. Po zawodach odbędzie się  Hangar Party. Dla laureatów przewidziano nagrody. Start: godz. 10.00.

Zawodnik Aeroklubu Ziemi Zamojskiej – 22-letni Jacek Flis, student Politechniki Rzeszowskiej (kierunek-Lotnictwo i kosmonautyka) okazał się bezkonkurencyjny. Został nowym Mistrzem Polski Juniorów w szybowcowej klasie standard.

Te dobre informacje otrzymaliśmy z Leszna, gdzie w dniach 2-12 sierpnia br. odbyła się czterdziesta edycja Mistrzostw Polski Juniorów. Wzięło w nich udział 86 zawodników. W klasie standard – 26. Szybownicy rywalizowali na trasach liczących od 100 do 500 kilometrów.  Zwycięzcą poszczególnych konkurencji był ten, kto pokonał je najszybciej.

Jacek lata na nowym (zaledwie 5h nalotu) szybowcu Discus 2a, który na czas zawodów dostał od Szybowcowej Kadry Narodowej. Tego typu szybowiec pozwala walczyć na Mistrzostwach Świata.

Sam Jacek mówi, że główną nagrodą okazał się fakt, iż został zakwalifikowany właśnie do Mistrzostw Świata Juniorów, które odbędą się w 2013 roku, także w Lesznie. A o to walczy już od trzech lat! Jak widać było warto, marzenia się spełniają. Co prawda nie może sobie pozwolić tak jak Jego koledzy chociażby z Czech, na treningi zimową porą. Polska aura niestety nie sprzyja sportom tego rodzaju, a na ćwiczenia poza Europą brak funduszy.

Sport ten uprawia od 17 roku życia. Więc zaledwie 5 lat, a ma na swoim koncie nie tylko wspomniany sukces Mistrza Polski, a także drugie miejsce w Eurobeskidy Cup 2012. Tutaj zostal pokonany tylko przez ośmiokrotnego mistrza świata – Sebastiana Kawę.

Kto lubi obserwować startujące i lądujące statki powietrzne oraz skoczków spadochronowych, miał ku temu okazję w minioną sobotę (1-09) na lotnisku w Mokrem k/ Zamościa.

Tradycją już jest coroczny konkurs na precyzyjne lądowanie. Rywalizacja obejmowała trzy konkurencje: szybowcową, samolotową i spadochronową. Organizatorem był Aeroklub Ziemi Zamojskiej.

"W tym roku pozytywnie zaskoczyła nas liczba uczestników. W konkurencji szybowcowej wystartowało 17-u zawodników, samolotowej – 19-u, natomiast w spadochronowej o zwycięstwo walczyło 12-u skoczków. Miłą niespodzianką okazał się fakt, iż na trzecim miejscu w konkurencji szybowcowej uplasował się nasz najmłodszy uczestnik – 14-letni Szymon Sowa z Zamościa, startujący z numerem 13. Szybownicy latali na szybowcu Puchacz, holowanym za samolotem Wilga. Natomiast sekcja samolotowa miała do dyspozycji samolot typu Cessna 152. Wszystko przebiegło pomyślnie, także aura była dla nas w tym dniu łaskawa." – dodaje dyrektor Aeroklubu, Jacek Tryniecki.

Każdy startujący w zawodach miał dwie próby lądowania. Piloci musieli tak precyzyjnie przyziemić szybowiec, aby dotknąć płyty lotniska, w takim miejscu by zatrzymać go jak najbliżej oznaczonego punku zero. Natomiast piloci samolotowi mieli za zadanie, przyziemić statek powietrzny dokładnie w centrum oznaczonym taśmami. Niektóre wyniki zadziwiały. Bywało tak, że uczeń pobił mistrza.  Po zwodach mówili, że prawdziwą wolność czują tylko w powietrzu.

  • W kategorii  szybowcowej najcelniej lądowali: Mateusz Juzwa - miejsce I, Remigiusz Lipert – miejsce II i Szymon Sowa – miejsce III.
  • W samolotowej: Leszek Laskowski – laureat miejsca I, Mateusz Nowak – laurat miejsca II oraz Józef Kwaśniak - laureat miejsca III.
  • W sekcji spadochronowej, skacząc z 1000 metrów  czołowe pozycje zdobyli: pierwsze miejsce – Tomasz Cierech, drugie – Mariusz Kowal,  trzecie – Piotr Baranowski.

Swój 100 skok w tym dniu wykonał Paweł Czerniakiewicz, któremu serdecznie gratulujemy! Skoczył on z 2000 metrów wraz z Kamilem Knapem oraz Waldemarem Nafalskim (instruktorem sekcji spadochronowej FlyFast) w trójce trzymanej.

Zwycięzcy poszczególnych kategorii otrzymali puchary i dyplomy oraz nagrody.

Swoimi osiągnięciami, podczas zawodów chwalili się także nasi najmłodsi członkowie, z sekcji modelarskiej. W trakcie zawodów zaprezentowali publiczności swoje najnowsze modele samolotów.

Pierwszy weekend września był dla nas bardzo aktywny. Zawody na celność lądowania odbyły się w sobotę, a już
w niedzielę 2 września gościliśmy na Gminnych Dożynkach w miejscowości Wierzchowiny. Dożynki rozpoczęły się uroczystym korowodem oraz powitaniem uczestników. Miłym zaskoczeniem dla wszystkich zgromadzonych było powitanie
z góry. Nad wszystkimi latał nasz samolot JAK 12 z transparentem dożynkowym. Wśród stoisk dożynkowych nie zabrakło stoiska aeroklubu.

V Zawody Modeli Rakiet Czasowych klasy S6A odbędą się 6 października na lotnisku w Mokrym. W tym roku jest to już piąta edycja i są to eliminacje do udziału w Mistrzostwach Polski Modeli Kosmicznych w Gliwicach, w roku 2013. Organizatorami zawodów są: Spółdzielnia Mieszkaniowa im. Waleriana Łukasińskiego i Aeroklub Ziemi Zamojskiej.
"W tegorocznych zawodach przewidujemy udział 6 drużyn z woj. lubelskiego, które będą walczyły o puchar Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej im. Waleriana Łukasińskiego w Zamościu.  Gościć u nas będą następujące drużyny: Spółdzielnia im. Jana Zamojskiego w Zamościu, Zespół Szkół Miejskich nr 1 w Hrubieszowie, Młodzieżowy Dom Kultury w Chełmie, Gminny Ośrodek Kultury w Sawinie, Młodzieżowy Dom Kultury we Włodawie oraz drużyna gospodarzy" – informuje Instruktor sekcji modelarskiej - Pan Andrzej Niezgoda.

Wszystkie drużyny będą posiadały jednakowe modele rakiet, zawierające standardowe silniki. Wygra ten zawodnik, którego rakieta utrzyma się najdłużej w powietrzu, licząc czas od startu do lądowania. Klasyfikacja będzie indywidualna i drużynowa. Dla wszystkich uczestników przewidziano poczęstunek, natomiast dla laureatów puchary i nagrody rzeczowe.

Następne zawody modelarskie odbędą się w marcu 2013 roku. Będzie to rywalizacja modeli balonowych.

Zapraszamy młodzież i sympatyków lotnictwa. Start: godz.: 11:00.

Jesienne Jurajskie Mikrolotowe Zawody już za nami. Impreza była udana i przebiegła w miłej atmosferze, ale nie pozbawionej sportowej rywalizacji. Zawody mogły odbyć się dzięki partnerowi wspierającemu, jakim jest Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.

Na starcie ostatecznie stawiło się dziesięciu zawodników, stanowiących pięć dwuosobowych załóg. Po raz pierwszy w Polsce wziął udział w zawodach wiatrakowiec. Przyleciał nim Alek Dernbach. Pozostali uczestnicy latali na samolotach oraz na motolotni. Zawody miały charakter otwarty i rodzinny, a jedynym kosztem dla zawodników było paliwo.

Na etapie organizowania planowane było rozegranie trzech konkurencji nawigacyjnych i kolejki lądowań. Organizatorzy jednak, przygotowując się do przyszłorocznych Mistrzostw Polski, zaproponowali konkurencję ekonomiczną – długotrwałość lotu. W piątek rano na odprawie zostały ustalone zasady i zawodnicy ruszyli opróżniać z paliwa swoje statki. Każda załoga otrzymała odważone pięć kilogramów paliwa i po zademonstrowaniu pustych baków paliwa, w obecności kierowników sportowego i zawodów, mikroloty zostały zatankowane. Zawodnicy mieli za zadanie wystartować w półgodzinnym „oknie” z wyznaczonej części lotniska i po jak najdłuższym locie na niej wylądować. Okazało się że motolotnia pobiła wszystkich, Robert Hawraj utrzymywał się wysoko pod chmurami, razem z szybowcami ponad dwie godziny.

mt_ignore:Mapka

Po zmaganiach termicznych, po południu zawodnicy otrzymali klasyczne zadanie nawigacyjne. Lot po wyznaczonej trasie, utrzymywanie zadeklarowanej prędkości i punktualne meldunki nad punktami zwrotnymi. Załogi otrzymały komplet zdjęć do identyfikacji. Okazało się że połowa z nich była fałszywa, co miało niemały wpływ na kondycję w czasie lotu. Zostały też wyłożone znaki, czego nie widzieliśmy na zawodach mikrolotowych od ponad dwóch lat!!! Wielkie brawa dla organizatorów! Trasa miała cztery odcinki, zawierała zakręty proceduralne i widokowo była piękna, pozwalając choć trochę zapoznać się z jurą.

W sobotę została rozegrana tylko jedna konkurencja – również nawigacja. Nieco krótsza, niż poprzednia, ale na takich samych zasadach, jedyną różnicą było lądowanie z przyziemieniem na rozłożonym decku. Były znaki, zdjęcia fałszywe i prawdziwe. Wszystko dobrze poukrywane przez sędziów, ale i tak wyniki rozpoznania były całkiem niezłe. Na tym polu też było o co walczyć, bo dla najlepszego nawigatora Polska Agencja Żeglugi Powietrznej ufundowała piękny puchar. Po dwóch konkurencjach nawigacyjnych, najlepszym wzrokiem wykazał się Wojtek Mamona z Aeroklubu Ziemi Zamojskiej, przywożąc z obu tras najwięcej poprawnie zidentyfikowanych obiektów. W sobotę załoga Wojtka jako jedyna odnalazła wszystkie płócienne znaki!

Konkurencji precyzyjnej – czyli lądowań niestety nie udało się rozegrać ze względu na zbyt silny wiatr, w porywach dochodzący do 16 m/s. Pomimo dwukrotnego przekładania odprawy przed lądowaniami, wiatr ucichnąć nie chciał. Zawody rozegrane zostały więc w trzech konkurencjach.

Fot. Anja TatarczukZwycięska okazała się załoga Darek Kędzierski – Sylwia Kędzierska (na samolocie), zdobyli łącznie 2510 punktów. Na drugim miejscu uplasował się Robert Hawrań z nawigatorem Andrzejem Kraszewskim, suma punktów: 2480. Trzecią lokatę wywalczyła załoga Aeroklubu Ziemi Zamojskiej: Anja Tatarczuk i Wojtek Mamona (samolot), zdobywając 2293 punkty. Czwarte miejsce przypadło Tomkowi Koperskiemu (samolot) i piąte Alkowi Dernbachowi (wiatrakowiec).

Zawody przebiegły we wspaniałej atmosferze, były dobrym treningiem zarówno dla zawodników, jak i organizatorów – przed przyszłorocznymi Mistrzostwami Polski. Podziękowania raz jeszcze dla partnera wspierającego – Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, także za piękne puchary i upominki!

Wspólne rozmowy zawodników, organizatorów i przedstawicieli Aeroklubu Polskiego trwały do późnego wieczora. Zawody mikrolotowe w Aeroklubie Częstochowskim odbyły się po raz pierwszy i trzeba uznać je za udane. Pomimo dużego ruchu w powietrzu, można było pogodzić konkurencje mikrolotowe ze skokami spadochronowymi, lotami szybowcowymi i samolotowymi.

Anja Tatarczuk

Trwa nieprzerwana passa sukcesów szybowcowych Jacka Flisa z Aeroklubu Ziemi Zamojskiej. Miłośnik przestworzy Jacek Flis sztukę latania uprawia obecnie w Beskidzie Andrychowskim. Jest to miejsce szczególne dla szybowników.

Jacek FlisTutaj właśnie, latając nad jeziorem Międzybrodzkim, na górze Żar odnotował swój kolejny sukces. Świeżo upieczony Mistrz Polski Juniorów w szybowcowej klasie standard, w dniu 27 września br. latając na szybowcu Jantar uzyskał przewyższenie 5000 metrów, zdobywając w ten sposób swój drugi diament,  co jest równoznaczne z uzyskaniem Złotej Odznaki Szybowcowej. Jest to międzynarodowe odznaczenie cywilne przyznawane szybownikom przez FAI (Międzynarodowa Federacja Zrzeszająca Aerokluby Narodowe) za dokonania w sporcie szybowcowym.

Pierwszy diament Jacek Flis uzyskał przelatując na szybowcu odległość 300 km, natomiast ten diament – najtrudniejszy do osiągnięcia, zdobywa się w górach na tzw. fali, przy halnym wietrze. Polega to na osiągnięciu przez pilota przewyższenia min. 5000 metrów, od momentu wyczepienia szybowca od samolotu.

Jak widać, tegoroczne wakacje dla naszego szybownika to ciężka praca i treningi, połączone z pasją i chęcią do rywalizacji. Ostatni raz wyczyn tego rodzaju w Aeroklubie Ziemi Zamojskiej osiągnął instruktor Pana Jacka, Józef Kwaśniak w 1985 roku.

"Są takie chwile w życiu człowieka, od których nawet pamięć ucieka. Lecz są też chwile, dla których trwania, warto poświęcić wieki czekania."  Serdecznie Panu Jackowi gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów w roli "podniebnego włóczęgi".

Podobno w sportach lotniczych Polacy są najlepsi na świecie. I jak w to nie wierzyć?

W zakładce Galeria znajdują się zdjęcia z Lotniska Żar, natomiast w zakładce Video obejrzeć można filmy z udziałem naszego Bohatera.

Strona 6 z 16

Kontakt

Aeroklub Ziemi Zamojskiej
Mokre 115, 22-400 Zamość
tel. 84 616 92 59

Bank i numer konta

Bank PeKaO S.A. o/Zamość
Nr konta 89 1240 2816 1111 0000 4015 2707

Konto Sekcji Spadochronowej:
Bank PeKaO S.A. o/Zamość
Nr konta: 32 1240 2816 1111 0010 7415 6758

SMS Zgłoszenie zdarzenia
Nasza strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) w celu poprawy funkcjonalności oraz w celach statystycznych. Czytaj więcej …